Oxalis » O herbatach i kawach » Działanie Lapacho - relacja

Zima w tym roku łatwo nie odpuściła, jednak słońce coraz cieplej witało mnie każdego dnia. A ja? Czułam się z dnia na dzień bardziej senna i zmęczona, zastanawiałam się czy czegoś nowego nie wprowadzić do diety lub nie zacząć kuracji ziołowej, bo i okoliczności, i czas temu sprzyjały. Wybrałam Lapacho - jest w naszej ofercie już od samego początku, opisywane jako drobno posiekana wewnętrzna kora południowoamerykańskiego drzewa (Tabebuia avellanedeae), zwanego herbatką Inków albo Pau d’Arco.

Zimą spowalnia się metabolizm i organizm słabiej filtruje się z toksyn. Dlatego właśnie początek wiosny był dla mnie idealnym momentem, aby zacząć kurację. Opinie klientów oraz przeczytane artykuły o tej korze, znanej już w ludowej medycynie Indian jako uniwersalny lek również umacniały tę decyzję. Najważniejszy związek zawarty w Lapacho, czyli lapachol, to składnik odpowiadający za skuteczność herbatki Inków, czyli wzmocnienie odporności i poprawę samopoczucia - i na to liczyłam.
Istnieją potwierdzone naukowo fakty dotyczące oddziaływania Pau d’Arco na organizm. Amerykański Instytut Medycyny Marynarki Wojennej w stanie Maryland już w 1974 r. opublikował badania potwierdzające, że Lapacho jest pomocne w zwalczaniu wirusów, bakterii i pasożytów, obniża poziom cukru we krwi oraz jest środkiem ułatwiającym trawienie.
Ze względu na intensywne działanie herbatki Inków postanowiłam, że moja kuracja potrwa tylko 30 dni (od końca marca do końca kwietnia); obiecałam sobie wypijać codziennie około 4-6 szklanek wywaru z tej kory (rano/ w południe/ około 16/ wieczorem i na sen). Sam smak herbatki określiłabym jako lekko pikantny i ziołowo-drzewny z delikatną nutą anyżu, o lekko ściągającym odczuciu w ustach.
Zaczynałam dzień od przygotowania 1l wywaru, który wystarczał mi na 3-4 szklanki herbatki, po przyjściu z pracy czekało mnie ponowne gotowanie. Pamiętałam jednak, aby nigdy nie pić Lapacho na pusty żołądek. Samo przygotowanie wywaru jest jednak czynnością dość pracochłonną i w sumie najtrudniejsze było dla mnie wyrobienie sobie tego codziennego nawyku. Pierwsze cztery dni były najtrudniejszymi w całej kuracji, bolała mnie głowa, miałam lekkie nudności i byłam bardziej ospała – za to jedna z pierwszych pozytywnych reakcji to poprawiająca się przemiana materii.
Z dnia na dzień odczuwałam przypływ energii oraz poprawę samopoczucia; nie dopadły mnie również w czasie kuracji żadne wirusy i bakterie, pomimo krążącej wokół epidemii przeziębień. Dodatkowym plusem była widoczna poprawa stanu skóry. Mogę osobiście polecić kurację Lapacho - Eva

P.S. Sposób zaparzania:
Wywar sporządza się z 4-5 łyżek kory na 1000 ml wody źródlanej poprzez gotowanie 15-20 minut na wolnym ogniu, następnie odstawia się na 30 minut. Po tym czasie oddzielamy wywar od kory. Należy zwrócić uwagę na przeciwskazania dotyczące picia herbatki Inków - nie powinny go stosować kobiety w ciąży i karmiące piersią oraz osoby przyjmujące leki przeciwzakrzepowe.